wiercenie

ale przy moim wyliczeniu zapotrzebowanie na CO (ocieplenie 20cm ściany i podłoga oraz 35cm sufit, i energooszczędne okna) u mnie wynosi 7,9KW a firma zakładająca pompę ciepła wyliczyła 8,1KW razem z CWU, czyli pompę mam 8KW. Nie mieszkam jeszcze, ale przy pompa pracuje 4-5h na dobę (a mam jeszcze nieszczelny budynek – brak drzwi między garażem a domem) i temperatura wewnątrz to 22stC

Niekoniecznie hydrogeolog jest niezbędny. W pompach ważne są właściwości gruntu. Grunt jest tym lepszy im większa jego wilgotność i udział pierwiastków mineralnych. Najlepszy jest zatem mokry grunt przewodzący wody gruntowe, gdyż następuje wówczas szybka odbudowa potencjału energetycznego i wzrasta wydajność kolektora.
Korzystny jest mokry grunt przewodzący wody gruntowe, najmniej korzystna sucha piaszczysta gleba.

Jak wiadomo powszechnie powietrze jest doskonałym izolatorem. Czyli odcinek kolektora w strefie aeracji (czyli powyżej zwierciadła wód gruntowych) pracuje mniej efektywnie niż ten w gruncie zwodnionym.
Kolektory pionowe wiercone są przeważnie metodą na płuczke. Nie ma możliwości sprawdzenia na jakim poziomie jest lustro wody.
Projekt na podstawie otworów archiwalnych przybliży z dość dużą dokładnością tą głębokość, rodzaj gruntu oraz czy w podłożu nie ma skał trudnych do przewiercenia.
Sondowanie elektrooporowe robimy taniej nawet za 400-600zł, zależnie od dojazdu. Projekt to ok 1500zł

Warunki geologiczne można wstępnie ustalić na podstawie profili studni znajdujących się w okolicy. Dostęp do danych nie jest taki trudny.
Przy projektowaniu otworów studziennych hydrogeolodzy najczęściej posługują się właśnie danymi z najbliższych otworów wiertniczych. Dokładny profil poznaje się podczas wiercenia i na jego podstawie ustala się szczegóły.

Można również zrobić sondowanie geoelektryczne, na podstawie których otrzymuje się konkretny zarys danych (koszt ok. 1000 zł)