grunt

Oczywiste jest jednak, że temperatura gruntu spada poniżej zera co najmniej na głębokości 10cm. A i niżej jest nieznacznie na plusie. A fundament to radiator, który ten chłód dostarcza w górę (jak kto woli odprowadza ciepło w dół, a jak go nie zaizolujesz od zewnątrz to i w bok).
Choćbyś nie wiem ile dał izolacji pod posadzki, to trochę ciepła pójdzie w grunt. Jak ocieplisz fundament, to ta zostanie. Można na to patrzeć jak na akumulator (to jedna z kilku przyczyn, dlaczego nowy dom zużywa dużo więcej energii na ogrzewanie w pierwszych sezonach. Jak nie ocieplisz, to będzie uciekało na boki.

Mi kiedyś zamarzła rurą z wodą, a była zakopana ponad metr głęboko. Jak ktoś nie chce izolować to jego sprawa.
A w Skandynawii to raczej robią płytę fundamentową, albo taką ślepą piwniczkę o wysokości 50cm dla odizolowania od gruntu. Podobnie budynki stacji polarnych stawia się uniesione na fundamentach punktowych, żeby zminimalizować styk z gruntem.

Dokładnie tak, nie ma takiego projektu, a jednak w Skandynawii mimo surowszego klimatu nie wkopuje się w ziemie dukatów w postaci styropianu. drugim pytaniem jest czy oby przymarzanie, nie jest z dwóch stron ściany fundamentowej i czy aby nie trzeba by ściany fundamentowej z dwóch stron ocieplać.
Ja ocieplę razem z budynkiem część ściany fundamentowej, ale bez szaleństw na 1 czy 1,5 metra wgłąb ziemi, na forum pełno dyskusji na ten temat i wzajemnego wytykania, jak i też pełno ekip budowlanych izolujących najtańszym styropianem i kładących folie kubełkową odwrotnie.
Sprzedawcy styropianu zacierają ręce.

Ale istotne jest też to, że jak dajesz izolację poziomą z papy, to musi ona też odizolować ocieplenie – więc za krótko przyciąłeś papę na fundamencie. A teraz nie będziesz miał nawet jak tego zgrzać czy skleić.