mrozy

A u mnie na budowie po kilku dnaich mrozu nie dało się wykuć dziury na wsadzenie choinki po świętach. Wykułem na 15cm i sobi odpuściłem i poczekałm na odwilż. 10km na wschód od Wrocławia. A gdzie widzisz tam poniżej zera na 20 cm? Zaznacz no mi kółkiem. Ja widzę zero co najwyżej. Ale tak, dopuszczam do siebie myśl, że są w Polsce miejsca, gdzie na 10cm temperatura spada kilka dni co kilka lat po niżej zera, ale są też takie, gdzie co kilka lat na kilka dni spada poniżej zera na 20cm. Zdziwiłbym się (ale jakbym zobaczył pomiary, to bym uwierzył oczywiście) gdyby na 30cm spadło. W metr nie uwierzę.Też nie wierzyłm w głebokie przemarzanie gruntu. Jak przyszła odwilż po paru dniach pojechałem zasypać wykop na rurę wodociagową. 20cm z wierzchu zgarnąłem a głbiej zimia nadal była zmarznięta na kamień. Grunty u mnie to dbardzo drobny piasek, miejscami iły, woda gruntowa około 1,5m.  Poza tym na -50cm masz 0,1-2stC, czyli tam też jest niebezpiecznie blisko zera. A to dane dla Krakowa, czyli dużego miasta, gdzie jest cieplej niż w okolicznych miejscowościach choćby ze względu na koncentrację kominów. W Krakowie głębokość przemarzania to zdaje się 1m i to nie oznacza, że każdej zimy tyle zamarznie, tylko właśnie przy najcięższej. Oznacza to, że poniżej tej głębokości należy prowadzić przewody żeby nie zamarzły, no i posadawiać budynki na gruntach wysadzinowych. Kopiesz się z koniem stary.

Lambda jest taka sama dla każdej grubości.
I tak, podaję w pionie – przecież ten bloczek dajesz po to, żeby odizolować pionowo. Bo żeby odizolować przepływ w poziomie to dajesz styropian czy wełnę.

No i co Ci za różnica, czy utrzyma 10 pięter, czy 100, jak budujesz 2 czy 3 piętrowy dom?

No i czemu miałby nasiąkać? Nie dajesz izolacji przeciwwilgociowej?